*Księga Gości*

* Dodaj wpis
* Zobacz

SONDA
Wolisz męskie genitalia

ogolone
z futrem
bez moszny
wolę damskie



We were married under cherry trees
Under blossom we made pour vows
All the blossoms come sailing down
Through the streets and through the playgrounds
The sun would stream on the sheets
Awoken by the morning bird
We'd buy the Sunday newspapers
And never read a single word


Tu maj luv, mada faka:)




O MNIE




Moja mroczna jak koniec jelita przeszłość

2007
kwiecień
2006
listopad
październik
sierpień
lipiec
maj
kwiecień






*Odwiedzajom mom samotniem albo robiom co innego.*

Ogladają mój upadek....
Obiektywne podobno.
Rygorystyczneee
Mirażżżż
Pozitiw Marks
Ceraten
Krytyczne
Oceny z kreskami miedzy literkami, ale lans.
Facylitacja
Perfekt Opinion - czyli jakieś leszcze oceniające blogi
Frajerskie Oceny a chuj pachnie jemiołą
Całkiem realistycznie
:******
Hexa:D
Rev
Cynik:)
Uncle
ANTY MAJLOG- Brawa:D
Wieśnioki:D
Anty-Down:)
Netia



 






























2007-04-08 15:53:32 >> Podaj mi rączkę, trumienko.

Wygrzebałem ze śmietnika wspomnienie Twojej piczy. Była kosmata, włochata, rogowata jak armata, chropowata jak ropusze pory, jak mosznowe wory, hardkory, psychodeliczne kolory, obsrane pory, na obrusie wzory, floły bawoły, joł.
Memłałem cię w ustach jak skarpetę, lubię bawełniane pięciopalczaste, na każdy palec oddzielnie, niepodzielnie, niezmiernie kurwa. Ujebałem se chuja spagetti carbonara z sosem pesto na zielono, lubie wsadzać go do trumny i w żarcie, dlatego często jest brudny jak zęby Wiktora. Brud osadza Ci się na dziąsłach i nie wgrzebał ich stamtąd nawet Batman. Veste de pritemps en bauton dor mousse. A Twoja mama była pielęgniarką i zarabiała tak niewiele, w kościele co niedziele dawała na tace ziele angielskie, anielskie włosy sypała do rosoły, z ojcem pospołu, dawała sie jebac bawołu niedaleko stołu. Wsadzała sobie w pizdę strzykawki z HIVEM i ruchała tylko nepalskich wagabundów z włosami w nosie, bo lubiła je obgryzać w czasie badania śluzu pochwowego przy śniadanku. Bio de eaden rene sit akcio. No i chuj, bułka mi się zeschła, ja majou balshoy żolty hoy. Gdzie oni są , zabrakło ich, zabrakło majonezu, nie ma dżezu, tak długo słuchaliśmy Bethovena, a ktoś ciągle czekał, jelita wywlekał, narzekał i pierdolił latarniane dziury wpazury, za oknem było zimno, kwiaty pachły jak twój odbyt o jutrzni. Gdzie znalazłaś te pantalony, usta fantoma tak słodkie są...SPIERDALAJ!
Nigdy nie mów mi dowidzenia, to świat cały mój zmienia, masz mokre oczy, tam kominiarz w rytmie walca kroczy, zarazz dachu zeskoczy i się zmoczy bo pada i leje, więc szaleje, dnieje, lepieje...lepiej chuje lepic z gliny niz czytać twoje wypociny, Reymoncie. Pudełko po butach pełne niedopałków naszej poszarpanej nienawiści. Chciałbym nauczyć się palić zwieraczem jedząc lody malinowe Twoja pochwą tak, żebym czuł je w ustach. Ogól picz, szczochy wypal Ci worki pod oczami kwasem mocznikowym, jak w dupie iguany. Toruńskie pierniki oblane są lukrem z mojego chuja.
Obejmij mój nos łechatczką i powiedz, że będzie dobrze, bobrze, swobrze w wątpia, biskup zaklątwia, mątwa, nie wiem co jeszcze.
Spuściłem sie na gwiazdę pięcioramienną a ona zębem czasu mnie obzrezała, la la la. Ogoliłem siusiaka na jeża i nie moge chodzić, kupiłem sobie więc spieniacz do mleka i nowe adidasy, Ty miałaś dziure w najnowszysch spodniach i jebałem Cie przez nią w tramwaju o czternastej osiem, bo jedenestka jeździ o niepełnych godzinach, więc jest elo szmelo. Zatopię Cie w cytrynianie sodu bez powodu, kurwo dzika, posłucham Twoich baków w dolnym C i zasram wycieraczki w bloku na Parzęczewskiej, i spale im schowek na miotły, cukierki szałwiowe najlepiej podkeślaja smak rozwodnionej łiski.
Skończył mi sie wyciąg z fiuta. Yob Twoyu mat'!


skomentuj (55)


A tu ShataneQ




2006-11-22 18:02:19 >> Aj mast kat of maj hend!

Wyrzygałem sie w jelit blade sploty....
Wszystkim stanęły namioty...
Gdy widzimy flaki...
szaleją nam siusiaki...
Lubię wąchac tuberozy...
Maja dużo mononukleozy...
Są jak chuje strzeliste...
Jak ciałka faliste...
Jak budyń malinowy...
Jak mleko od krowy...
Jestem chujowy...
Ty jesteś chujowy...
Śmierć...
Mmiala twarz tak bladą...
jak lord Voldemort po orgaźmie...
I jęczała w dzikim spaźmie...
Nie grzeszyła ogładą...
Jestem pijany...
Teraz rymujemy odwrotnie...
Co drugi wers...
Bedzie przewrotnie...
Kuberowej zdechł pies...
Zajebała babka dziadka...
A mnie boli goleń...
Zgubiła sie do kurzu szmatka...
Doc mam tych pierdoleń...
O duszo wielkiego poety...
Co mieszkasz we mnie...
Czemuś jest góra tandety...
Tralala, nie wiem.
Eto wsio chujnia...
Wyruchałbym cię w tył...
Eto wsio chujnia...
Nie będę się mył...
Ból...
Łzy płyną niczym woda z kranu...
Nie jem już marcepanu...
Nic nie jem, bo sie zakochałem...
Kurwa....


Dobra, a teraz Prawdziwa Połezja:

GÓWNO

koniec

A jak nie kumasz postmodernistycznego monolingwizmu, to jesteś chuj.
Kto nam zajebał drzwi do lasu?



skomentuj (27)


A tu ShataneQ




2006-10-22 17:40:27 >> Szedł sobie kotek kulawy dróżką

To chuj, że nie mamy modnych fryzur na głowach,
To chuj że rośnie mi ósmy ząb na przedzie,
To chuj, że Lepper wychodzi na barykady
To chuj, że dziwki drożeją wraz ze wzrostem inflacji
To chuj, że becikowe wynosi tylko 1000 zl
To chuj, że Paulina ma cycki do kostek
To chuj, że ma cycki dłuższe od chuja Szczypiora (mimo, że Szczypior ma imponującego chuja- coś o tym wiem )
To chuj, że Zabij Się trzepie przez skarpetkę
To chuj, że Szczypior pakuje w dupe facetowi,
To chuj, że chuj jest chujowy
To chuj, że Brzezińska zaszczała cały dywan, gorzej niż jej pies
To chuj, że pies Brzezińskiej ma trzy nogi
To chuj, że w zasadzie Brzezińska ma smoka, a nie psa
To chuj, że Anetka ma ryj jak radziecki sputnik który rozrzaskał się na pustyni Kalahari,
To chuj że ryby rozmnażają się wargą kloaczną
To chuj, że odpadł mi kłykieć potyliczny
To chuj, że noga od stołu jest powyłamywana jak zęby starego Pauliny od otwierania butelek z piwem
To chuj, że chuj pisze się przez CH ,a nie jak blokersi na murach
To chuj, że Mateusz Mirys słucha Peji
To chuj, że Mroku jest zajebisty jak nikt na całym świecie
To chuj, że boli mnie pała,
To chuj, że zalałem spermą karimatę i teraz jest gąbczasta a to kaimata kolegi z selezjańskiego liceum dla niedowidzących.
To chuj, że wygladam jak Bill z Tokio Burdelu
To chuj, że wszystkie dziewuchy mają pizdy zamiast mózgów,
To chuj, że skończyła mi się pasta z makreli,
To chuj, że mam lewoskręt kutasa,
To chuj, że mój stary nie ma kutasa wcale, bo mu odpadł od czoła jak grabił liście,
To chuj, że sukienki na wietrze podwiewają,
To chuj, że Paulina się kurwi
To chuj, że mam obciachowego kożucha
To chuj, że check, check check... out my melody
To chuj, że kupa jest brązowa a małe dzieci nieraz robią zieloną, a psy białą, a co do dzieci to wiem bo bym raz został tatusiem:P
To chuj, że cep jest złożony z dwóch patyków,
To chuj, że kangur to potwór,
To chuj, że Krzyśka boli odbyt,
To chuj, że od seksu analnego rosną włosy na zębach,
To chuj, że wylałem wino na ścianę,
To chuj, że starym ludziom prącie wrasta w pępek i sikają sobie w jelito,
To chuj, że Wiktor jest dostępny
To chuj, że chuj na zawsze pozostanie chujem, do chuja pana, mać!

Z cyklu- Wielcy Malarze




skomentuj (15)


A tu ShataneQ




2006-08-24 20:10:55 >> Z dupy wylałem mroku swego całokształt.

Pierścieniem Agawy
rozkwitam każdej nocy z przekonaniem
że znów będziesz światem zamkniętym
w kałuży
Drepczę Drepczę
biegnę boso po koniczynie i pieczarkach
I na kolana przed krzyżem ornamentycznie wielokwiatowym
Hej mała co tak płaczesz ?
Przepraszam nie umiem inaczej.
Okadzony zapachem snu
z ustami pełnymi morderstw i gwałtu paznokciem po ścianie
obcasem po marmurze
widelcem po talerzu
Biegniesz
Uciszam rozkołysany stukot pożywienia
w moim ciele wszystko Ci oddam
Sweter poznania wkładam przez głowę nieboskłon uśmiecha się niepewnie...
każdym kolejnym kieliszkiem
wydrapuję ścieżkę
w drewnianym mierniku stukotu łoskotu gwaru uliczek tego miasta
alejek
i wędrownych schodów
na których nic Ci nie obiecywałem...
Trawienie łez goryczy przychodzi znowu z trudem (choć popadam w rutynę...)
Chuj Ci w dupę...
mamo.

skomentuj (17)


A tu ShataneQ




2006-07-30 15:47:48 >> Mroczny jak mrok w mrocznościach...

Smutek wielki mą duszę ogarnia...
Tak daleko jest kwiaciarnia...
Tak daleko monopolowy...
Nie ugaszę wódką ognia mojej głowy...

Bo istnienie jest cierpieniem...
O braku kaca marzeniem...
Wódko Z Czerwoną Kartką...
Tyś jest moją kochanką...

A teraz, kurwa, jako że nie mam weny, spałem w rowie i mam dosyć życia jako takiego, będą moje zdjęcia.Aj.

Mały z avatara, vo był duży, ale zginął

Bańki, baj maj low

Piszę esemesa i mówię "no już idę, kurwa"

Tu mam tłuste włosy i Krzysiek mi jebnąl po prsku lampą, w związku z czym widać tylko to, że jest impreza i jestem nawalony jak szpadel.

"wieśniak ze mnie, joł"- w chuj stare zdjęcie, sprzed jakiś 3-4 lat.

Z imprezy, tło wycięte, bo tam ludzie dziwni bylo i ogólnie mało atrakcyjnie to wygladało. Też stare.

Mam jeszcze zdjęcia Krzysia, mojej kobiety i paru innych, jakby kogoś to szalenie interesowało, bo by chciał wpać do Łodzi i nam dojebać:D


skomentuj (50)


A tu ShataneQ




2006-07-23 22:35:54 >> Ala ma kota, kot ma trabę, a Ty nigdy nie zapomnisz o Mnie.

Gdybym miał niebios wyszywana szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,
Ciemną i bladą, i błękitną szatę
Ze światła, mroku, półmroku, półświatła,
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach;
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.


Gdybym miał prącie jak miecz Himen
Na chwałę posępnego czerepu
Gdybym miał pałę jak mrok nad jego głową
Z ostrzem długim jak u oszczepu...
To bym Ci ja wsadził...
Lecz biedny jestem...ma pała w marzeniach
Więc ci rzuciełem pod stopy
Zdjęcia Tokio Hotel, uważaj, zdepszesz Bilowi grziwę:D


O kocham, sram, dupam, kicham, tralalam. Kocham Cię i jesteś zaiste oddechem mym w nikotynowym zaduchu zycia, sercem mym w bezruchu i smierci, i kurwa chuj wie czym jeszcze wzniosłym.
Oł jea, kocham Cię:D Mrok mnie przepełnia, a może mocz, nie jestem pewien...Jest ciemno i źle, powiedziałbym, iż nawet be be, ale nie powiem...aaaach, Joanno, schyl swe alabastrowe lico ku mnie, bym poczuł zapach twojego kremu rozświetlającego, pyknij mnie daszkiem swym zielonym , nawet skop po jajach, tylko mnie kochaj:D


skomentuj (32)


A tu ShataneQ




2006-05-28 21:23:13 >> Charry Potter i marmurowe prącie:)

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w odległej galaktyce mieszkał sobie Charry Potter. Jego blade lica naznaczone były licznymi skrofułami, niczym podbrzusze na wpół rozdeptanego, jednakże ciągle żyjącego karalucha. Bohater lubił nosić futro tkane z meszku łonowego średniowiecznych dziewic, golonego brzytwą Mach Trzy o czwartej nad ranem. Często używał mydła Biały Jeleń, dlatego jego penis był tak ogromny... Mieszkał on w chatynce ubogiej (Harry, nie penis) i wytwarzał tam tratwy z kory drzewnej, które następnie puszczał na jeziorku nieopodoal swej chatynki. W jeziorku tym od czasu do czasu zerżnął se jakąś nimfę lub meduzę, gdyż preferował mokre, nabrzmiałe i gąbczaste picze.

~~EkSzYyYyN!~~

Pewnego dnia nad jeziorkiem, nieopodal mrocznych, jak prącie kruka moczar, zauważył idącego ku niemu żubra. Patrzył, patrzył, a chuj mu stawał... Żubr był coraz bliżej, a chuj natomiast coraz wyżej... Wreszcie żubr dotarł, a Charry doszedł. Żubr zapytał:
- Jak leci, zióm?
- Z grudami, zióm. Za dużo piłem i mam teraz nie rozmieszaną spermę, zióm- odrzekł Charry drapiąc się chujem pod zarośniętą pachą.

Żubr popatrzył niepewnie na Charrego i zaśpiewał:

So listEn mE,
ThOse who pLayEr hatE anD keEp on disSin me
TeLL em saY dEm canNot stOp thE synErgY
Dem couLdnT nevEr liMit mE, maTta hOw dEm miMic anD a gimMicK mE
TeLL em sAy dEm caNnot stOp my enErgY
I' m giVin' eM thE tRiniTy!
MuSiC so daT dEm cyAn reFusE iT
RivaL inNa paRty tYpE cutiEs thEy bE sHaKin uP dEm bOOtieS
ThAt is hOw tHe duTTy seLL dA uniTs
NuFf a gEt puzzLeD liKe a ruBicS
WhEn thEn heaRinG aLL mE nEw hiTs
WaTch a makE mE shOweD dEm hOw wE dO tHis
Cau diD iD hOw di duTTy gEt da tRuE kicKs
SchooL dEm a da tRuE hiTs
YeAr afteR yEar dEm cyAn disPutE tHis
QueEn danCehaLL iTs unDilutEd
Yo!


Gdy żubr skończył swój freestyle, Charry wykminił, że wypadałoby pofajtować strita z blokersami na kornerze, a potem obczaić zajawkę na jakąś fajną piczkę. Ziomki- poziomki złapały za deseczQi i poszły wykręcać oldskulowe tricki na skate parku. Począwszy od 2 metrowe ollie, poprzez kic flipy, 900- etki, boardslide’y, 50- 50, fakie, fakie nosegrind’y, 5-0, noolie, frontside boardslide’y, crooked, indy grab’y, backside heelflip’y, smith grind’y, overcrooked, skończywszy na przeskoczeniu przez tęczę i oszczaniu BMX-arzy w trakcie lotu. Nagle na skate- park przyszła fajna parówka... Charry popatrzył na nią, a żubru stanął. Charry zaszczekał odbytem, a parówka zakwękała piczą:
- Łazap, zióm?
- Fajny masz flaczek, bejb- zagaił Charry wypinając swą klatę i łachocząc się po sutach.
- Taaa?- zakwękała parówka.
- Ehe.- odpowiedział Charry 3mając rękę w kieszeni i ciosając drągala.
Podrapawszy się po głowie Parówka zapytała:
- E Ty, fajny z ciebie emo, tylko kurwa dupą gadasz. Krótka piłka z mojej stronym zrobić ci pałę, czy nie?
- Wyginam śmiało ciało, cho do mnie na hawirę, foczko. Bułkę w bibułkę, a chuja do łapy, zióm. Niechuda z ciebie octówa. Mam takiego malyna metaxa, że seryjnie lasacja mózgownicy!
- Dzisiaj już hetałam, źą. Guloń z ciebie, pocinam jorgać na kwadratotekę. Nara!
- Ale z ciebie płastuga!

W miedzy czasie żubr miał spaw kontrolowany, a Brudny Zbychu ściągał w krzakach slimlock’a jakieś kałamarnicy.
Zmulone zobojętniałą parówą chłopaki, wrzuciły grina, wykręciły bordslide’a na drążku i poszły wykręcać na half pipe’ie.

Druga opcja, że nadam na Wiktora klocka,
nieprawdopodobny ubaw, idzie wielka bida,
niezła lipa, prędka akcja, poszedł pawik,
staje vis-a-vis eeech i zaczynam prawić.
Mówię hajl, hajl, mam downa, aaaj,
Daj mi się spuścić, aaaaaaj,
Znam wielu bucartystów z chujem w pysku,
Z Makdonalda na pastwisku,
Nie męczą inteligencją, powiedz medżik,
Joł bejbi, jestem krejzi, emejzing, jak psi język,
Jest popyt na buraków, wiesz że jesteś wielki loozer,
Mam kupę na oku?! No co ty?
Zjem! Przecież lubię!
Jesteś taki spoko, jesteś wiejski kokon, WIKTORZE!



Wiktor, zawsze chcieliśmy ci powiedzieć, że masz kał na japie, joł!


skomentuj (188)


A tu ShataneQ




Created by Smeagol-Gollum
dla szablony4u